poniedziałek, 4 marca 2013

TT vs szczotka jonizująca

Nie mówiłam (pisałam :) ) Wam, ale po ostatnim cięciu  jeszcze raz wyrównałam włosy koleżanki... ;) No i jak zobaczyłam efekt na zdjęciu z rozprostowanymi włosami... - załamka! :D 

Następnym razem wybiorę się jednak do fryzjera. Albo zamiast w kształcie literki U będę podcinać włosy prosto - może to będzie łatwiejsze dla podcinaczy :) Nie jestem pedantyczna, ale jeśli chodzi o włosy - uwielbiam symetrię. Ma być wszystko na tip-top, równo, idealnie :D

Wczorajsze włosy uczesane TT kilka godzin po umyciu: 


Włosy pod spodem są ciemniejsze ze względu na to, że najczęściej farbuję odrosty i włosy na wierzchu. Zdjęcia robione są z lampą, ponieważ mam bardzo kiepskie oświetlenie w mieszkaniu. Na dworze jest mi za zimno.

Asymetrię widać po rozprostowaniu włosów szczotką jonizującą. Coraz mniej ją lubię, ale o tym napiszę szerzej w poście o moich szczotkach - comming soon.
Łatwo się domyślić porównując powyższe zdjęcia z tym poniższym:

Jonizacja robi z jej włosów pióra :(
Miłego wieczorku :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz