wtorek, 15 listopada 2011

Dziwne istoty tworzone dla Józefa Stalina


Iwanow był zafascynowany eugeniką i darwinizmem. Pracując we Francji odniósł sukces tworząc swoimi metodami nowy gatunek konia. Iwanow pracował przez szereg lat chcąc zrealizować przerażającą utopię swojego wodza Józefa Stalina.

Instytut Eksperymentalnej Patologii i Terapii w Abchazji był pierwszym na świecie ośrodkiem badań istot naczelnych - małp i ludzi. Dzięki rewolucyjnym odkryciom tej placówki sowieci mogli rozpocząć program kosmiczny i wysyłać na orbitę małpy, które przecierały szlak dla lotów załogowych. Instytut, którego mogły pozazdrościć Zachodnie państwa jest teraz ruiną, która pozwala się ledwie domyślać jego świetlanej, ale i mrocznej przeszłości. Tę straszniejszą historię zdają się przypominać hałasujące w klatkach małpy. Instytut założono w 1927 roku - był jednym z ogniw tajnego planu Józefa Stalina. Jak mówią odtajnione niedawno dokumenty w połowie lat XX ub. wieku miano tu wyhodować przerażającą hybrydę - człowieka-małpę. Związek Radziecki potrzebował nieludzko silnych i bezrefleksyjnych robotników o niskim poziomie inteligencji. Armia takich istot mogłaby także zasilić wojskowe szeregi. Stalin miał zwrócić się do swoich naukowców tymi słowami: „Chcę mieć nową, niezwyciężoną istotę ludzką, twardą, niewrażliwą na ból, niewybredną, jeśli chodzi o pożywienie”. Aby osiągnąć cel prowadzono dość makabryczne czynności, w których brała udział ludność zamieszkująca okolice Instytutu. Prostych rybaków z Abchazji zachęcano, a czasem wręcz zmuszano do odbywania stosunków z samicami szympansa. Dziś po dziesiątkach lat wstyd i zażenowanie nie pozwalają przyznać rosyjskiemu światu naukowemu, że takie dziwaczne i odpychające eksperymenty miały miejsce. Jak udało się ustalić, mózgiem całego przedsięwzięcia był kontrowersyjny Dr Ilja Iwanow - wybitny specjalista w dziedzinie inseminacji tj. zapładniania wszelkich zwierząt. Iwanow był zafascynowany eugeniką i darwinizmem. Pracując we Francji odniósł sukces tworząc swoimi metodami nowy gatunek konia. Iwanow pracował przez szereg lat chcąc zrealizować przerażającą utopię swojego wodza Józefa Stalina. Politbiuro przeznaczyło na eksperymenty zawrotną w tamtych czasach sumę 200 tys. dolarów. Badania prowadzono dwutorowo - radzieckie ochotniczki poddawały się stosunkom seksualnym z szympansami, podczas gdy ochotnicy zatrudnieni w Instytucie współżyli z samicami tego gatunku. Szczęśliwie dla ludzkości przepaść genetyczna dzieląca małpy i ludzi okazała się w tamtych czasach nie do przekroczenia. Z braku wymiernych efektów swojej pracy Iwanow popadł w niełaskę Stalina, który zesłał go do Kazachstanu. Tam wkrótce umarł (w 1932 roku). Dziś instytut przetrzymuje około 300 małp, ale jak zapewnia obecny dyrektor instytutu nie ma wśród nich dziecka zrodzonego z człowieka i małpy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz