Hej - dziś piątek - coś pięknego :) uwielbiam piątki - kto ich nie lubi? przecież to początek weekendu :) mimo tego, że weekend nie zapowiada się całkiem leniwie bo muszę w końcu podsumować kilka spraw żebym mogła się rozliczyć z kochanym Urzędem Skarbowy to i tak perspektywa braku dźwięku budzika napawa mnie optymizmem.
Słońce świeci mimo mrozu (-13) i to kolejny powód żeby się uśmiechać i być zadowolonym z życia - o tak jestem bardzo słońco-zależna ;)
Dziś wieczorem zrobię dla Was w końcu obiecany makijaż brązowo złoty - wieczorowy, ze sztucznymi rzęsami (replika mojego makijażu sylwestrowego).
Paznokcie Essence trzymały się dokładnie 6 dni - mogły dłużej ale nie jest źle, pewnie co jakiś czas będę je nakładać - polecam Wam najbardziej z całego zestawu top coat który wysycha błyskawicznie i robi piękną żelową taflę na pazurkach.
Poza tym czy już wspominałam jaka radocha mnie spotkała? stałam się oficjalną wtyką Essence - będę wiedzieć o wszystkich nowościach i limitowankach :D re-we-la-cja :) poniżej przyszła limitowanka - lutowa - będzie dostępna poza Naturami.
no i na koniec - tak koło piątku - dodałam na sklep trochę dużych ornamentów :) zapraszam :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz