Uwielbiam gotować! Gdybym tylko potrafiła przystopować moją siostrę na kilka godzin dziennie, wykorzystywałabym ten czas na gotowanie obiadów
Serio! Do ulubionych i wypróbowanych przepisów mam grubaśny zeszyt formatu B5. No – miałam do dziś. Bo dziś wreszcie udało mi się skończyć go i dąłam kasi :D. Przepiśnik, który chodził za mną od grubo ponad roku. Z ulubionych papierów GoScrapu 
Tak więc stary zeszyt dokonał swego żywota – powyrywałam z niego wszystkie przepisy, część po prostu podziurkowałam i do przepiśnika włożyłam, a te, co się z różnych powodów tak potraktować nie dały – w bliżej nieokreślonej przyszłości zostaną przepisane i wpięte
Ah, jestem z siebie dumna (mimo banalnej prostoty tegoż przepiśnika). Jest taki jaki miał być. Kasiowy taki
Tak więc stary zeszyt dokonał swego żywota – powyrywałam z niego wszystkie przepisy, część po prostu podziurkowałam i do przepiśnika włożyłam, a te, co się z różnych powodów tak potraktować nie dały – w bliżej nieokreślonej przyszłości zostaną przepisane i wpięte
Ah, jestem z siebie dumna (mimo banalnej prostoty tegoż przepiśnika). Jest taki jaki miał być. Kasiowy taki
Przód

wnętrze


i tył

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz